-
Księgowość – moja pasja… i nieszczęście
Poruszę temat, który powinien wzbudzić gorące dyskusje wśród księgowych nie będących pracownikami, czyli tych świadczących usługi księgowe. Dlatego, gdyż temat ten dotyczy ich codzienności oraz tego, co im wolno, a czego im nie wolno w ramach świadczonych usług księgowych. Zacznijmy od mojej codzienności – księgowego emeryta, próbującego dać jeszcze coś z siebie społeczności księgowych. Jest grupa na fejsbuku o nazwie „Księgowość moja pasja”, do której się zapisałem i nawet kilka razy na niej zaistniałem. Przeglądam posty na tej grupie najrzadziej raz dziennie w poszukiwaniu interesujących problemów. Niestety, dla mnie – pasjonata rachunkowości – niewiele interesującego się tam pojawia. Największymi problemami księgowości bieżących czasów jawią się GTU i JPK, bo te…