• Problemy rachunkowości

    Ujemny kapitał własny, czyli „przekształcenie” PKPiR w KH

    Tytuł jest przewrotny. Niby coś takiego, jak ujemny kapitał własny (rozumiany jako kapitał podstawowy) trudno sobie oczyma ekonomisty wyobrazić. Bo gdyby mógł istnieć i był dopuszczony prawem (czemu trudno byłoby się ostatnio dziwić, widząc twórcze poczynania ustawodawcy z woli suwerena), to już oczyma wyobraźni widzę rzesze „przedsiębiorców” ruszających z pustymi kieszeniami zakładać lege artis spółki różnorakie. A co począć, gdy taki kapitał wynika z rachunków? Wyobraźmy sobie, Pan Bóg dopuścił, zdarzyło nam się w jednoosobowej działalności gospodarczej przekroczyć wredny próg obrotów i musimy zmienić formę ewidencji księgowej – z PKPiR na księgi rachunkowe. Klnąc w duchu biedna księgowa zrobiła, jak prawodawca przykazał, inwenturę, czyli spis składników majątku przedsiębiorstwa, czyli aktywów…