-
Gorzko mi…
No i po wyborach. Na następne poczekamy trzy lata.Jeśli ktoś zna moją wątpliwą życzliwość w odniesieniu do profesji polityka, to zrozumie podsumowanie w rodzaju – koryto to samo (choć pustawe się robi) i skład osobowy trzody korzystającej z tego koryta został mało zmieniony. A zadecydowali o tym przy urnach małomiasteczkowi i wiejscy suwereni, skazani na wchłanianie wątpliwej prawdy z radia i telewizji rządowej (kurwizji, znaczy), ślepo i głupio ufający politykom tam występującym. Nie trzeba było jasnowidza Jackowskiego, żeby to przewidzieć. Sprawdza się stare postkomunistyczne przekonanie i rządzenie na zasadzie „raz zdobytej władzy nie oddamy już nigdy”.Pojedynek nie był fair. W sumie walenie poniżej pasa przeciwnika grającego w sumie dość czysto.…