• Przemyślenia Admina

    Dziękuję, jeszcze żyję…

    Mam przerwę nadzwyczaj długą w aktywności na blogu. Spowodowana była problemami natury osobistej i zdrowotnej, nie do publicznego roztrząsania zupełnie, więc przejdę nad nią do umyślonego porządku blogowania. Zawiedzionych moją nieobecnością czytelników proszę o wybaczenie. Przychodzi w życiu człowieka wiek i stan zdrowia, w którym na pytanie – co słychać – odpowiada się zazwyczaj – dziękuję, jeszcze żyję. A co dopiero, kiedy na to wszystko nałoży się groza płynąca z otoczenia zewnętrznego. Nie przyszłoby mi do głowy przy składaniu ostatnich życzeń noworocznych, jaki może być ten rok 2020. Myślałem sobie, że co najwyżej jakieś bardziej znaczące wydarzenia mogą wystąpić przy okazji wyborów prezydenckich. Ale w końcu niewiele może dotknąć człowieka,…