-
O polityce… rachunkowości
Niewiele mogłem ostatnio napisać, gdyż trudno było w polskim okresie powyborczym skupić się na problemach rachunkowości. Tym bardziej, że okres przed- i powyborczy obfitował w wydarzenia, które mogły zachwiać wiarą księgowych w mądrość, prawość i nieomylność organów Rzeczpospolitej. Z wyjątkiem, oczywiście, tych „księgowych”, których postawa życiowa nie koliduje z usprawiedliwianiem poczynionych wyborów tym, że wybrani przez nich przedstawiciele narodu „też kradną, ale przynajmniej się dzielą”. Chciałem tutaj i dziś napisać o czymś, co ma luźny związek z polityką, czynioną na szczeblu władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej. Idzie otóż o politykę rachunkowości, zwaną też polityką bilansową, którą winny uprawiać jednostki zobowiązane do prowadzenia tzw. pełnej księgowości. Powinny nie tylko dlatego, że…